Świadectwo energetyczne a kredyt hipoteczny - kiedy bank poprosi o dokument

W transakcjach finansowanych kredytem świadectwo charakterystyki energetycznej pojawia się na liście dokumentów coraz częściej - czasem jako pozycja obowiązkowa u analityka, czasem jako warunek konkretnego produktu kredytowego. Dla sprzedającego i kupującego oznacza to jedno: dokument warto mieć gotowy, zanim bank o niego zapyta, bo pytanie przychodzi zwykle w najmniej wygodnym momencie - między umową przedwstępną a terminem aktu.

Skąd bank w tym temacie

Trzy typowe sytuacje, w których dokument trafia do banku:

  1. Komplet dokumentów nieruchomości. Bank, pośrednik albo notariusz prosi o świadectwo przed finalizacją transakcji - obok aktu, zaświadczeń i wyceny. Skoro sprzedający i tak musi przekazać dokument kupującemu, analityk chce go widzieć wcześniej.
  2. Produkty kredytowe powiązane ze standardem energetycznym. Część ofert uzależnia warunki od charakterystyki energetycznej budynku - a tę dokumentuje właśnie świadectwo. Zakres wymagań zależy od konkretnego banku i programu, więc listę dokumentów zawsze potwierdź u swojego doradcy.
  3. Finansowanie termomodernizacji i dotacje. Przy wnioskach o dofinansowanie bywa wymagane świadectwo albo audyt - i tu uwaga, bo to dwa różne dokumenty, o czym niżej.

Pełen przegląd sytuacji, w których dokument „pracuje", znajdziesz w tekście o tym, do czego służy świadectwo energetyczne.

Świadectwo to nie audyt energetyczny

Najczęstsze nieporozumienie na styku z bankiem. Świadectwo charakterystyki energetycznej opisuje zapotrzebowanie budynku lub lokalu na energię i zawiera ogólne zalecenia. Audyt energetyczny to odrębne, szersze opracowanie z policzonymi wariantami modernizacji, wymagane w niektórych programach dotacyjnych.

Zanim cokolwiek zamówisz, sprawdź w piśmie z banku lub programu, którego dokumentu żąda instytucja. Jeżeli na liście stoi „świadectwo charakterystyki energetycznej" - jesteś we właściwym miejscu; jeżeli „audyt" - świadectwo go nie zastąpi.

Kto zamawia dokument przy kredycie

Zasada z transakcji pozostaje bez zmian: świadectwo zapewnia zbywca, bo to on przekazuje dokument nabywcy. W praktyce kredytowej bywa jednak, że o dokument zabiega kupujący - bo to jego bank blokuje proces. Rozwiązania są dwa i oba działają:

Terminy gra tu pierwsze skrzypce: analityk potrafi wyznaczyć kilka dni na uzupełnienie braków. Realnie nie ma czego dramatyzować - świadectwo dla mieszkania powstaje zdalnie, zwykle w ciągu jednego dnia roboczego od opłacenia, co opisujemy w tekście o tym, ile czeka się na świadectwo.

Harmonogram bez nerwów

Żeby świadectwo nigdy nie stało się wąskim gardłem kredytu, wystarczy jedna decyzja: zamówić je na etapie umowy przedwstępnej, a nie po piśmie z banku. Dokument jest ważny 10 lat, więc „za wcześnie" nie istnieje. Jak dokument współgra z terminem aktu i co dokładnie dzieje się u notariusza, opisaliśmy w artykule o świadectwie przed aktem notarialnym.

Zamówienie zajmuje kilkanaście minut: świadectwo dla mieszkania kosztuje 89 zł, powstaje bez wizyty w lokalu i ma numer z centralnego rejestru, który bank może zweryfikować w publicznym wykazie.

Najczęstsze pytania

Czy bank zawsze wymaga świadectwa energetycznego do kredytu? Nie zawsze - praktyki różnią się między bankami i produktami. Coraz częściej dokument pojawia się na liście, dlatego warto mieć go gotowego przed analizą wniosku.

Bank dał mi kilka dni na dostarczenie świadectwa. Zdążę? Tak. Przy kompletnych danych lokalu dokument jest zwykle gotowy następnego dnia roboczego od opłacenia zamówienia.

Czy bankowi wystarczy świadectwo sporządzone zdalnie? Świadectwo zdalne jest pełnoprawnym dokumentem - o jego ważności decyduje wpis do centralnego rejestru i podpis osoby uprawnionej, nie sposób zebrania danych.

Bank chce audytu energetycznego. Czy świadectwo wystarczy? Nie - audyt i świadectwo to dwa różne opracowania. Sprawdź dokładnie, czego żąda instytucja, zanim zamówisz którykolwiek dokument.

Kto płaci za świadectwo - kupujący czy sprzedający? Obowiązek przekazania dokumentu ciąży na sprzedającym, ale strony mogą się umówić co do kosztu. Ważne, żeby świadectwo dotyczyło sprzedawanego lokalu.

Czy świadectwo do kredytu różni się od zwykłego? Nie ma osobnego „świadectwa bankowego". To ten sam dokument z centralnego rejestru, za 89 zł, ważny 10 lat.